The Great Ocean Road, jedna z piękniejszych dróg panoramicznych świata!

Przygotuj się na podróż przez wymarzone naturalne piękno Australii: plaże, zwierzęta, dzika natura i dobre jedzenie.
Odkryj idealną trasę wzdłuż spektakularnej linii brzegowej Wiktorii.

Wilsons Promontory
W poszukiwaniu plaż

Wjeżdżając do Wilsons Promontory, to tak, jakby ustawić wehikuł czasu na prehistoryczny. Krzewy uformowane przez wiatr, granitowy masyw i strusie emu ze swym dziwnym biegiem, wydają się być wstępem do jeszcze większej dziczy.
Prom (potoczna nazwa parku) jest najbardziej wysuniętym na południe krańcem Australii i był kiedyś częścią mostu lądowego, pomiędzy kontynentalną Australią a Tasmanią. Na granitowych skałach występuje tu ten sam jasno pomarańczowy porost, który spotkamy na wybrzeżu Tasmanii.


Park znany jest z długich plaż i piaszczystych wydm. Najbardziej pożądaną plażą jest Squeaky Beach, gdzie piszczenie pod stopami idzie w parze z blaskiem pudrowego, świecącego białego piasku. Najbardziej pożądanym szlakiem, Mt. Oberon, skąd rozciąga się piękny widok na pagórkowaty krajobraz, skały, plaże i błękitne morze.
Park jest dla wielu jednym z najpiękniejszych miejsc w Australii. Nie zobaczysz tu domów, widać tylko gęsty busz i wzgórza. Najgłośniejszymi towarzyszami parku są ptaki. Z wyjątkiem lata, kiedy Australijczycy masowo tu przyjeżdżają, by oderwać się od zmartwień i reszty kontynentu.

Phillip Island
W poszukiwaniu zwierząt

To pingwiny uczyniły to miejsce tym, czym jest dzisiaj. Główną atrakcją na wyspie Filipa jest parada pingwinów. Najmniejsze pingwiny świata, co wieczór w małej procesji, oglądanej przez setki ludzi, wdrapują się na wydmy. Kto nie chce brać udziału w komercyjnym występie, może po prostu przejść szlakiem nad wybrzeżem z dużą szansą na zobaczenie małych stworów.

Lorne
W poszukiwaniu dobrego jedzenia

Lorne to nadmorski kurort położony w sąsiedztwie pięknej zatoki i lasu z wysokimi drzewami. To kulinarna stolica „Wielkiej Drogi Oceanicznej”. Na promenadzie, jak daleko wzrok sięga, widać kafejki i restauracje, które serwują dobrą kawę, świeże soki owocowe, egzotyczne pizze i sandwicze.
Nie zapomnij spróbować owoców morza w jednej z kafejek plażowych.

Cape Otway
W poszukiwaniu zwierząt

O świcie i o zmierzchu to najlepsze pory dnia, by zobaczyć dzikie zwierzęta. Jedne zwierzęta się budzą a inne szykują do snu. Kangury i wallaby można spotkać na polanach. Ptaki i misie koala, wysoko na drzewach. Cape Otway to dobre miejsce, by podpatrzeć koala. Są tutaj dużą gromadą.
W tej części Drogi Oceanicznej możesz łatwo zrekompensować kulinarne ekscesy z Lorne. Rodzimy las deszczowy, pełen eukaliptusów, akacji i wielkich paproci ma wystarczającą ilość szlaków.

Park Narodowy Port Campbell
W poszukiwaniu dzikiej natury

Ten odcinek Drogi Oceanicznej zna chyba każdy. To jedna z najbardziej znanych tras przybrzeżnych świata. We wzburzonym morzu stoją niesamowite wapienne skały „Twelve Apostles”, pozostałości po cofającym się wybrzeżu. Na dzień dzisiejszy pozostało ich tylko osiem. Obecnie są częścią Parku Narodowego Port Campbell.
Pod koniec XIX wieku wzdłuż wybrzeża można było zobaczyć wiele wraków, między innymi Loch Ard, któremu okoliczny wąwóz, zawdzięcza swą nazwę.
W pobliżu warto zobaczyć też naturalny most „London Bridge”, który jeszcze do niedawna miał kształt litery „m”, niestety część mostu już się rozpadła.


♦ Pomiędzy Port Campbell i Port Fairy leży Warrnambool, gdzie w pobliżu Logan’s Beach, w sezonie (lipiec-wrzesień), można zobaczyć wieloryby.

Port Fairy
W poszukiwaniu historii

Zakończ swoją podróż zanurzając się w lokalnej historii gościnnego Port Fairy, skąd dawniej polowano na wieloryby i foki. Dziś Port Fairy jest nadal miasteczkiem rybackim, które świetnie nadawałoby się na scenerię do filmu: szerokie piaszczyste plaże, kolorowe drewniane łódki i promieniami słońca oświetlone kamienne fasady.

Chyba nigdzie w Australii nie znajdziesz więcej inspiracji niż podczas jazdy „Drogą Oceaniczną” w stanie Wiktorii. Plaże do surfowania, dobre jedzenie, wraki statków, latarnie morskie, dzika przyroda, zwierzaki i dramatyczne formacje skalne. Limitu jazdy 100 km na godzinę, na pewno tu nie osiągniesz!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.